Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan.
Baader, Bruxa i 6 Gości przegląda ten wątek.
A tu ewidentnie po łebkach:
Jedną ręką.
A ja znowu dzisiaj umieram po wczorajszej wizycie w knajpie, jaką w Polsce nie wiadomo dlaczego nazywa się pubem. Czemu wizyty w angielskich pubach mi nie szkodzą?