Refleksja powinna była mnie dopaść w niedzielę rano, ale ze względu na ciszę wyborczą nie dałem rady PiSać...
Jaki jest sens iść w sobotę na imprezę (mojemu bratu stuknęło 20 lat małżeństwa a jego teściom 50 - tego samego dnia się pobrali, ale innego roku - ubiegając dociekliwych), skoro zjeść nic nie możesz, bo trzustka cię na...la, potańczyć nie możesz, bo głowa cię na...la, wypić nie możesz, bo... wracasz samochodem...