Może proboszcz chce założyć nowe bractwo, dajmy na to Koło Księży Katolickich

Pytanie czy szpiczaste czapki już obstalował.
Pewnie wołami jechaliście...
Bo oni jechali na najlepszy kawałek imprezy, czyli na plądrowanko.
Jak praszczur Wędrowycz z praszczurem Korczaszką, w opowiadaniu "Rycerz burej onucy, vulgo Leonidas współczesny".