A dej pan spokój, ściema i tyle.
Wzięłam dzisiaj grzecznie swój toster z jasnym okiem i statyw, ale dopiero na monitorze po rozjaśnieniu cokolwiek zobaczyłam. Bo w terenie to było na zasadzie "dobra, to jest Arktur, to strzelmy coś w ciemno na lewo"...
Łysy pięknie dziś wschodził nad Warszawską (tak, mamy taką ulicę w Warszawie), się w pierwszej chwili zastanawiałam co to za nowy billboard postawili.