Autor Wątek: ANEGDOTY  (Przeczytany 88825 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

pal pedadoga

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #525 dnia: 12 Września 2012, 17:15:49 »
   Ale tę moja wersję przytoczę już, dla porządku, (...)
Dla CZEGO? Na tym forum? Z czym do ludzi?
 
To ja, dla pożądku oczywiście
No już lepiej...

Jak widać wersji anegdoty co najmniej tyle, ilu opowiadających. Mi tu wyraźnie brakuje Marii Czubaszek w tej historii. I czy to nie to wydarzenie opisywał jeszcze inaczej Wojciech Młynarski w "Balladzie o strażaku z opery"?

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #526 dnia: 12 Września 2012, 18:00:41 »
Zakończenie z Siemionem to osobna anegdota nie była?
Podoba mi się wasze twórcze podejście, kol. Jazzski. Kontynuujcie.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #527 dnia: 12 Września 2012, 19:06:13 »
   Ale tę moja wersję przytoczę już, dla porządku, (...)
Dla CZEGO? Na tym forum? Z czym do ludzi?
 
To ja, dla pożądku oczywiście
No już lepiej...

Jak widać wersji anegdoty co najmniej tyle, ilu opowiadających. Mi tu wyraźnie brakuje Marii Czubaszek w tej historii. I czy to nie to wydarzenie opisywał jeszcze inaczej Wojciech Młynarski w "Balladzie o strażaku z opery"?
Ja w kwestii formalnej:
1. Pisze się dlaczego
2. Pisze się porządku.
No ale ja siebie znam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59496
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #528 dnia: 12 Września 2012, 22:15:10 »
Ja w kwestii formalnej:
1. Pisze się dlaczego
2. Pisze się porządku.
No ale ja siebie znam.
Nie wiem, czy aby nie formalizujesz zbyt pochopnie. A jeżeli przedmówca "licencjował poetycznie" lub, co gorsza, cytował?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #529 dnia: 13 Września 2012, 06:09:03 »
Ja w kwestii formalnej:
1. Pisze się dlaczego
2. Pisze się porządku.
No ale ja siebie znam.
Nie wiem, czy aby nie formalizujesz zbyt pochopnie. A jeżeli przedmówca "licencjował poetycznie" lub, co gorsza, cytował?
sam siebie?
Czy erratę do słownika?

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59496
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #530 dnia: 13 Września 2012, 09:54:35 »
Ja w kwestii formalnej:
1. Pisze się dlaczego
2. Pisze się porządku.
No ale ja siebie znam.
Nie wiem, czy aby nie formalizujesz zbyt pochopnie. A jeżeli przedmówca "licencjował poetycznie" lub, co gorsza, cytował?
sam siebie?
Czy erratę do słownika?
Nic co się już tyle razy zdarzyło na tym forum, nie jest mu przecież obce ;)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #531 dnia: 13 Września 2012, 10:31:22 »
Poddaję się, nie mniej proszę, by moje błędy/* (których przecież nie uniknę) łaskawie poprawiać.


/*Na razie mam na myśli błędy ortograficzne.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59496
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #532 dnia: 13 Września 2012, 10:43:03 »

/*Na razie mam na myśli błędy ortograficzne.
Już my wiem, co Ty masz na myśli... ;)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #533 dnia: 13 Września 2012, 15:37:36 »
Niemniej.

Nie ma za co.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #534 dnia: 13 Września 2012, 15:44:35 »
Pamiętam, jak mnie fizyk-nauczyciel sztorcował po jakiejś klasówce, że nie ma "mniej więcej" dobrze - albo dobrze albo źle! Niemniej postawił 3+ ;)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59496
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #535 dnia: 13 Września 2012, 16:08:00 »
Pamiętam, jak mnie fizyk-nauczyciel sztorcował po jakiejś klasówce, że nie ma "mniej więcej" dobrze - albo dobrze albo źle! Niemniej postawił 3+ ;)
Jak na fizykę (i na moje możliwości) to zupełnie dobra ocena.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #536 dnia: 13 Września 2012, 16:11:47 »
To było "dobrze" minus 0,5.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #537 dnia: 15 Września 2012, 12:16:24 »
   KROKI
(humoreska)

   Kiedy mam do przejścia pieszo np. dwa przystanki, chcę sobie czymś zająć głowę. Moją głowę pełną wyobraźni. Jeśli akurat nie chce mi się czynić żadnego odkrycia, wynalazku, ani nawet wysnuwać zwyczajnej wizjonerskiej myśli, bawię się w przewidywanie - którą nogą nadepnę na widoczną w przedzie przeszkodę. Okazuje się bowiem, że na 5 do 8 kroków przed np. krawężnikiem nasz organizm sam (nawet z nami tego nie uzgadniając) zaczyna zmieniać długość kroków tak, żeby na samym krawężniku stopie wypadło stanąć wygodnie. Kiedy dotarło do mnie, co też się bez mojej wiedzy wyprawia, odgórnie wszcząłem procedurę kontrolną. Powołałem komisję śledczą w skład której w całości wszedłem. W toku prac komisji przebyłem łącznie odległość około ośmiu przystanków, zawracając tam i z powrotem na przestrzeni dwóch. Dokonałem około 40 najść na przeszkody, trzymając się prędkości praktykowanych na tym obszarze, przy przeciętnej trafialności 60 procent. Coraz liczniej gromadząca się miejscowa ludność, stopniowo zasilana dopływem przyjezdnych, przyjmowała dochodzenie eksperckie ze zrozumieniem i nie zanotowałem zachowań nieprzyjaznych. W godzinach wieczornych nastąpiła niezapowiedziana interwencja organów porządkowych i poważnie zakłóciła moje procedowanie. Na wezwanie lidera grupy inerwentów przedłożyłem organom ok. połowy metra kubicznego powietrza z płuc, do kontroli. W wydychanym przeze mnie powietrzu wykryto ślady spożycia 100 g. szprota wędzonego i dwóch bułek, a także wypalenia pewnej liczby papierosów mentolowych light. Patrol interwencyjny opuścił miejsce prac komisji nie ukrywając niezadowolenia, w notesie umieściwszy notatkę, że obywatel zachowywał się w sposób typowy dla nietrzeźwego, a jednak był trzeźwy
   Ja nie znam się na ich pracy, tak jak oni na mojej. Ale chyba powinni popracować nad metodologią lub oprzyrządowaniem. Nie wykryli np. że przyswoiłem całą butelkę dwuprocentowego kefiru i pół batona czekoladowego, ufundowanego przez przechodzącą znajomą - na co dzień pracującą z dziećmi autystycznymi. Ja na podobną nierzetelność - jak wzmiankowane organy - nie pozwoliłbym sobie nigdy. Jeśli badam, to dokładnie. Na przykład ustaliłem, że możemy sami decydować, czy chcemy nastąpić na przeszkodę, czy też ją ominąć. Jeśli jednak nie chcemy zaprzątać sobie tym głowy, pomiędzy 8, a 5 krokiem p.n.p. (przed nastąpieniem na przeszkodę) włącza się nam autopilot i przeprowadza nas przez zakłócony teren. Kiedy chcemy sterować "ręcznie", możemy wyćwiczyć przewidywanie nogi do - najdalej - 5 kroków p.n.p. Udaje się natomiast kalkulacyjnie dobrać kroki, jak czynią to skoczkowie lekkoatletyczni - z wyprzedzeniem 30, 50, a prawdopodobnie nawet więcej p.n.p. Tej ostatniej metody komisja nie zaleca podczas dobiegania do tramwaju, ze względu na żartobliwość motorniczych.
   Raport komisji nie powstanie, bo kto by to czytał. Ale mam uwagę: Podczas, kiedy ja dmuchałem szprotkami, o kilkanaście metrów dalej stał, nie powodując niczyjej interwencji, samochód owych sił wąchających, zaparkowany nieprawidłowo, w sposób zagrażający płynności ruchu i bez włączonych świateł awaryjnych. Mnożenie niebezpieczeństw przez sternika tego wehikułu mogłoby stanowić chyba poważniejszy temat dla notatki służbowej, niż moje dziwne (w ich rozumieniu) kroki.
Ogólnie: trzeźwość - tak! Ale, właściwie, dlaczego ma obowiązywać samych niemundurowych?



(tekst był publikowany na www.jazzski.com)

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #538 dnia: 15 Września 2012, 12:34:12 »
Zgadzam się z przedmówcą, za wyjątkiem jednej rzeczy  - czy to aby na pewno humoreska?
A odnośnie kontroli organizmu - to lepiej sobie tym głowy nie zawracać - już on sam (dzięki Bohu) wie lepiej.
Wczoraj np. oglądałem na Discovery program o m.in człeku, który nie oddychał 22 minuty, a potem poszedł na piwo.
To niby żadna wieść (moja siostra nie oddycha już 45 lat), ale skoro dają w telewizorze,  to coś w tym musi być.
A wiec z tą/tę kontrola coś jest jednak na rzeczy.
Wiem, poteflon.
« Ostatnia zmiana: 15 Września 2012, 12:42:35 wysłana przez Stefan »

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #539 dnia: 15 Września 2012, 19:26:25 »
A ja tam nie wierzę, że jazzski na trzeźwo pracował w komisji - szprotami (i jogurtem) zamaskował doping. I miał szczęście, że Olimpiada w Londynie była a nie we W-wie.