Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.
Pierzyna albo przynajmniej koc to by się przydała w Lidlu. Byliśmy na krótkich zakupach, na dworze było te koło 21-22 a w środku... zimnica. I to taka, że bez kurtki długo nie wytrzymasz! To były bardzo krótkie zakupy
Jak na mnie to za mało.
No prawie, tyle że jeszcze dentysta czeka żeby mi umilić ten weekend ...