Po rozmowach z fachowcami od pacjenta i to fachowcami z obu jego stron, czyli i lekarzami i dyrekcją szpitali, wiem niezbicie, że służba zdrowia w Polsce miałaby się o wiele lepiej, gdyby nie pacjenci, którzy są kołem u wozu i głównym hamulcowym rozwoju opieki zdrowotnej. Przykładowo, gdyby nie oni, na wynagrodzenia personelu medycznego i administracyjnego mogłoby iść o wiele więcej niż obecne nędzne 80% z circa 194 miliardów złotych przeznaczonych w tym roku na potrzeby służby zdrowia.