Już ty wiesz co.
A śniegu tam na Mazowszu nie chcecie? Bo na Warmii mamy spore zapasy 
Do jeziora se upchnijcie.
Co do polityków, to normalne. pamiętam, jak z niejakim zaskoczeniem odnotowano przecięcie wstęgi na obwodnicy Kłodzka przez aparatczyków opcji, która jako żywo nic z tą inwestycją nie miała do czynienia. Ale wstęgę, telewizję i bodaj xiędza zorganizowali. To były inne czasy, patrzyło się na to wtedy z pewną taką pobłażliwością, ot, ze Stronia się urwali...
Wzmiankowany wyżej Czaskoski jest tu regularnie odpowiedzialny za koklusz i gradobicie, i za to, że kury mleka nie dają i ogiery słabo się cielą...
Też już się focił w tunelu, ale choć inwestycja jest kolejowa, to przecież nie do końca eksterytorialna. Na konkretnie miejską część trzeba jeszcze poczekać, w Alejach Armagedon jeszcze potrwa, za jakiś rok będą się magistraccy notable znowu mieli gdzie focić. Niemniej to też jest jeden z tych detali robiących wrażenie - że to jest robione wszystko naraz, we współpracy. Owszem, rozjebka jest konkretna, ale w jednym czasie się to kitłasi. A nie musiało. Mogło sobie jeszcze trwać etapami, najpierw kolej, potem miejski odcinek tunelu, o to może tramwaj zróbmy, rozkopmy jeszcze raz...
Tymczasem:
Miasto: Może by tak kiedyś tramwaj tutaj... Ale to trzeba by kopać pod koleją...
Kolej: Kopiemy. Jakiś tramwaj chcieliście?
Miasto: Hell yeah!
Swoją drogą, obserwuję jak rozwałkę Jerozolimskich przyjęli lokalsi. Zasadniczo, przy tej ilości inwestycji w ostatnich latach (tramwaj na Kasprzaka, tramwaj na Wilanów, przebudowa torów tramwajowych na Marszałkowskiej, metro na Dziki Zachód, a to tylko po tej stronie Wisły) to chyba już się po prostu przyzwyczaili. Jak człowiek po pięćdziesiątce do różnych usterek organizmu. Nie "o <ev> co się stało, co to ma być, ja <ev>!" tylko "Aha, teraz tu. No, <ev>, trudno"
