A, to w porządku.
U nasz zwykle piszą konkretniej, obwieszczając światu, kto jest inkryminowanym męskim organem.
Powiedzmy: Ygresiński to <organ męski>.
Albo, symetrycznie: Maryśka to <kobieta lekkich obyczajów>
Względnie: Iksiak to <potomek męski pierwszego stopnia w linii prostej wyżej wymienionej pani lekkich obyczajów>
Ewentualnie w liczbie mnogiej: Widzew <wy już wiecie, co>
Jakoś to umyka uwadze GIODO...