Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Czyżby Rudy się koleżance objawiał?!
A babka ziemniaczana to faktycznie chyba nie jest najlepszy przykład jarskiego posiłku. Chyba, że według podlaskiej definicji.