Bardzo fajny opis. W ubiegłym roku ktoś zasadził (a może sam się zasadził?) chmiel przy wjeździe do naszego garażu w bloku, co natychmiast zauważyła moja małżonka. Nie zbieraliśmy szyszek, ale były i pachniały jak na chmiel przystało.
Jeśli dobrze zrozumiałem, to pozycja "po bożemu, czy jakoś tak podobnie" wzięła się od zbierania chmielu przez kobiety? Ten wynalazek przebija nie tylko wynalezienie koła, ale i gwiazdy Dawida, jeden ogień jest być może, ważniejszy.
Co zaś do angielskiej (brytyjskiej?) kuchni, to jest taki dowcip, który być może już się na forum pojawił, ale wart przypomnienia: Czy jedzenie angielskie naprawdę jest tak niedobre? Jeżeli jest przyrządzone prawidłowo, to tak.