Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Zakładałabym raczej dezynfekcję. Pieniądze może nie śmierdzą, ale...
(ostatnio było o kazuarze więc pozostajemy w temacie).
IMO nadzieja naszą matką
Wincenty Kazuarnawiedził buduarbiałka raka spiekłai oknem uciekła