Okazało się, że nasza Koleżanka skrzypaczka zna język niemiecki. Żaden to wstyd(?), zawsze się może przydać. Oczywiście, o ile znajomość jest wystarczająca, żeby móc się porozumieć chociaż w najprostszych sprawach życia codziennego. I rzeczywiście, eksperyment procesowy potwierdził, że podczas ustawiania pod ścianą do rozstrzeliwania, umie poprosić, żeby ją nie stawiali obok… Mazurów, albo chociaż żeby stała z prawej lub lewej strony i ładniejszym, a przed wszystkim trudniejszym do trafienia profilem.
Nie powinno to jednak dziwić, skoro Koleżanka jest tak dobra, że na skrzypcach zagra nawet Janka Muzykanta, że o piątym rzępoleniu Brahmsa nie wspomnę.
To ona przypomina nam, a przede wszystkim sobie, że wszystkie osoby znające język niemiecki powinny czuć się odpowiedzialne za Holocaust, bo język niemiecki był oficjalnym językiem nazistów.