Autor Wątek: Archeo-won-tek  (Przeczytany 247029 razy)

0 użytkowników i 15 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1935 dnia: 02 Kwietnia 2026, 11:02:56 »
Jak mawia Gonzo, pomyłkę imienia można sobie łatwo wyobrazić i wybaczyć, zwłaszcza na łóżku, po ciemku. Zresztą zawsze tłumaczy w takiej sytuacji, że lepiej pomylić imię niż świadomość sytuacyjną, czyli pozycję.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43763
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1936 dnia: 02 Kwietnia 2026, 19:04:42 »
No nie wiem, pomylić taką na przykład Wiktorię z Wiktorem...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1937 dnia: 02 Kwietnia 2026, 21:29:53 »
No nie wiem, pomylić taką na przykład Wiktorię z Wiktorem...

Pozycję? Chyba da się rozróżnić nawet po ciemaku...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43763
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1938 dnia: 02 Kwietnia 2026, 21:46:39 »
No właśnie nie wiem, czy w każdym wypadku lepiej pomylić imię... Nawet po ciemku.

Jak w tej starej anegdocie (no może nie takiej starej, na góra poziom piątej klasy wyceniam):
Sala kinowa. Ciemno. Z ostatniego rzędu dobiegają namiętne szepty...
- Chciałbym cię bliżej poznać...
- Ja też...
- Chcę cię wziąć za rękę...
- Ja też...
- Pragnę cię pocałować...
- Ja też...
.
.
.
- Mam na imię Andrzej...
- Ja też...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1939 dnia: 02 Kwietnia 2026, 23:10:34 »
Może po prostu należy ustalić jedno imię dla wszystkich znajomych?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43763
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1940 dnia: 02 Kwietnia 2026, 23:29:36 »
Nie wiem, czy to by nas nie ustawiła na straconej, nomen omen, pozycji...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1941 dnia: 04 Kwietnia 2026, 08:58:05 »
Imiona imionami, pozycja, pozycjami, a tu...

O wyjątkowości i wszechstronności Gonza świadczy fakt, że w zgodnej opinii kobiet powiedzenie: „Idealny mąż zawsze jest żonaty z inną kobietą” zupełnie go nie dotyczy.
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1942 dnia: 06 Kwietnia 2026, 10:14:45 »
Święta, a więc czas miłości, to poczytajmy, jak to było z miłością w starożytnej Grecji, oczywiście sięgamy do źródła osobowego. Dłuższe, ale można zobaczyć, jak to drzewniej bywało.
 Rodzaje miłości.
Starożytni Grecy wzorując się na doświadczeniach Gonza i jego koni wyróżniali 8 rodzajów miłości.
Eros – miłość namiętna, gwałtowna, pożądanie i pasja seksualna, prowadząca do szaleństwa zmysłów i utraty kontroli, nie tylko nad końmi w rydwanie. Jest też nieco egoistyczna i dość krótkotrwała, bo przygasa wraz z namiętnością.
Philia – przyjaźń, braterstwo i bezinteresowna lojalność, wolna od namiętności zmysłowej. Pojawia się np. pomiędzy przyjaciółmi, daje wsparcie, szacunek, zrozumienie, pozwala dzielić się Gonzowi podczas jazdy na rydwanie swoimi tajemnicami i emocjami nie tylko z końmi, bo przecież koń jaki jest widzi każdy.
Storge – miłość rodzinna, głównie rodziców do dzieci lub koni do źrebiąt. To miłość szczególna, która stara się nie dostrzegać wad, ma charakter bezwarunkowy i uruchamia w nas najbardziej podstawowe instynkty, takie jak potrzeba ochrony potomstwa, w tym źrebaków, najlepszych pastwisk i łąk.
Agape – miłość bezinteresowna, ofiarna i duchowa; często utożsamiana z miłością do ludzkości lub Boga, miłość czysta, altruistyczna. Agape wymaga wzniesienia się na wyżyny uczucia. W bliskiej osobie lub koniu widzi się pokrewną duszę, nie skupiając się na cielesnej powłoce.
Ludus – miłość zabawowa, flirty i beztroskie cieszenie się chwilą, dotyczy kochanków i młodych koni, które we wspólnym zaprzęgu dopiero zaczynają wspólną podróż przez życie. To miłość radosna, kojarzona z pierwszym zauroczeniem, które trwa, dopóki nie opadną różowe okulary, a świeża, zielona trawa na łąkach nie pożółknie. Ludus to etap miłosnej relacji, gdy kochankowie mają „motyle w brzuchu”, najczęściej po zjedzeniu mokrej koniczyny.
Pragma – miłość dojrzała, oparta na kompromisie, wspólnym celu i długotrwałym zaangażowaniu. Dotyczy par, które są ze sobą od wielu lat i nie mają dosyć lub koni od lat ciągnących w zaufaniu ten sam wózek, bez mocno zaznaczonego kontekstu seksualnego.
Philautia – miłość do samego siebie. Nie tyle jednak narcystyczna i egoistyczna, ale świadoma, że sam, bez pomocy koni, człowiek rydwanu nie pociągnie.  Każe nam patrzeć na siebie i konie z czułością, akceptacją i zrozumieniem.
Mania – miłość obsesyjna, zaborcza i pełna zazdrości. Wiąże się z szaleństwem i nieokiełznanymi emocjami końskimi podczas galopu. Osoby dotknięte manią nie są w stanie żyć bez koni lub wybranej osoby, za wszelką cenę potrzebują ich jak najbliżej, co może mieć różny, czasem dramatyczny finał.
Choć zarówno Grecy, jak i Gonzo kultywowali wszelkie wymienione rodzaje miłości, to jednak tylko ON uprawiał je wszystkie na rydwanie, ale niekoniecznie z końmi, bo te akurat preferowały pragmę lub agapę, a on wolał szaleństwo zmysłów po mokrej koniczynie.
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43763
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1943 dnia: 06 Kwietnia 2026, 10:40:12 »
Można powiedzieć, że końska dawka wiedzy.
Autor jakąś fiksację miał?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 30162
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1944 dnia: 06 Kwietnia 2026, 10:52:59 »
A co z owcami?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1945 dnia: 06 Kwietnia 2026, 11:11:08 »
Specjaliści od owiec to ponoć Turcy. Ich trzeba by zapytać, że owce szaleją po mokrej koniczynie?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 27221
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1946 dnia: 06 Kwietnia 2026, 11:15:06 »
Podobno owce morza są zdrowe i smaczne.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1947 dnia: 06 Kwietnia 2026, 11:16:03 »
Ponoć, ale niestety, nie są miękkie, bo nie dają wełny. I jeszcze gorzej niż owce lądowe ciągną rydwan.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1948 dnia: 07 Kwietnia 2026, 20:51:06 »
Nie mylmy złości z impetem jak mawia Gonzo przy seksie na zgodę. Podobnie nawołuje, żeby nie mylić rekapitulacji z reasumpcją, bo nie od tego są zabawy łóżkowe. Tak to jest, jak ktoś do łóżka bierze za dużo na bary.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59919
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #1949 dnia: Wczoraj o 21:12:55 »
 Gra na gitarze czy striptiz?
Gonzo miał kiedyś tak roztrzepaną znajomą, że ciągle myliła się jej gra na gitarze z tańcem nago, wszystko jedno na rurze, czy bez. Jednak Gonzo nie wyprowadzał jej z błędu, tym bardziej, że nie potrafił grać na gitarze.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.