Święta, a więc czas miłości, to poczytajmy, jak to było z miłością w starożytnej Grecji, oczywiście sięgamy do źródła osobowego. Dłuższe, ale można zobaczyć, jak to drzewniej bywało.
Rodzaje miłości.
Starożytni Grecy wzorując się na doświadczeniach Gonza i jego koni wyróżniali 8 rodzajów miłości.
Eros – miłość namiętna, gwałtowna, pożądanie i pasja seksualna, prowadząca do szaleństwa zmysłów i utraty kontroli, nie tylko nad końmi w rydwanie. Jest też nieco egoistyczna i dość krótkotrwała, bo przygasa wraz z namiętnością.
Philia – przyjaźń, braterstwo i bezinteresowna lojalność, wolna od namiętności zmysłowej. Pojawia się np. pomiędzy przyjaciółmi, daje wsparcie, szacunek, zrozumienie, pozwala dzielić się Gonzowi podczas jazdy na rydwanie swoimi tajemnicami i emocjami nie tylko z końmi, bo przecież koń jaki jest widzi każdy.
Storge – miłość rodzinna, głównie rodziców do dzieci lub koni do źrebiąt. To miłość szczególna, która stara się nie dostrzegać wad, ma charakter bezwarunkowy i uruchamia w nas najbardziej podstawowe instynkty, takie jak potrzeba ochrony potomstwa, w tym źrebaków, najlepszych pastwisk i łąk.
Agape – miłość bezinteresowna, ofiarna i duchowa; często utożsamiana z miłością do ludzkości lub Boga, miłość czysta, altruistyczna. Agape wymaga wzniesienia się na wyżyny uczucia. W bliskiej osobie lub koniu widzi się pokrewną duszę, nie skupiając się na cielesnej powłoce.
Ludus – miłość zabawowa, flirty i beztroskie cieszenie się chwilą, dotyczy kochanków i młodych koni, które we wspólnym zaprzęgu dopiero zaczynają wspólną podróż przez życie. To miłość radosna, kojarzona z pierwszym zauroczeniem, które trwa, dopóki nie opadną różowe okulary, a świeża, zielona trawa na łąkach nie pożółknie. Ludus to etap miłosnej relacji, gdy kochankowie mają „motyle w brzuchu”, najczęściej po zjedzeniu mokrej koniczyny.
Pragma – miłość dojrzała, oparta na kompromisie, wspólnym celu i długotrwałym zaangażowaniu. Dotyczy par, które są ze sobą od wielu lat i nie mają dosyć lub koni od lat ciągnących w zaufaniu ten sam wózek, bez mocno zaznaczonego kontekstu seksualnego.
Philautia – miłość do samego siebie. Nie tyle jednak narcystyczna i egoistyczna, ale świadoma, że sam, bez pomocy koni, człowiek rydwanu nie pociągnie. Każe nam patrzeć na siebie i konie z czułością, akceptacją i zrozumieniem.
Mania – miłość obsesyjna, zaborcza i pełna zazdrości. Wiąże się z szaleństwem i nieokiełznanymi emocjami końskimi podczas galopu. Osoby dotknięte manią nie są w stanie żyć bez koni lub wybranej osoby, za wszelką cenę potrzebują ich jak najbliżej, co może mieć różny, czasem dramatyczny finał.
Choć zarówno Grecy, jak i Gonzo kultywowali wszelkie wymienione rodzaje miłości, to jednak tylko ON uprawiał je wszystkie na rydwanie, ale niekoniecznie z końmi, bo te akurat preferowały pragmę lub agapę, a on wolał szaleństwo zmysłów po mokrej koniczynie.