No i moi drodzy, możecie heheszkować ale wczoraj, po rozmowie z ludźmi z wspomnianego wyżej projektu - WSTĄPIŁEM W SZEREGI. Tzn na razie jako Ein Kandidatt. Rzeczy które trzeba było sporządzić i załączyć niepokojąco kojarzyły sięz ankietą personalną innej, rozwiązanej jakiś czas temu organizacji. Pokoleń chyba mniej faktycznie no i z 9 stron formularza dwie służyły do wpisywania danych a siedem - zaklikiwania "tak, wiem, jestem zdrów na umyśle, zgadzam się, owszem".
No ciekawe co z tego wyjdzie. Żeby się nie okazało że na miejscu powiedzą: "Jaka genealogia? Masz tu saperkę i czołgaj się".