Autor Wątek: Breweryje historyczne  (Przeczytany 210492 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1770 dnia: 04 Lutego 2025, 13:59:02 »
Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale wczoraj była kolejna rocznica urodzin Gonza. W tym wypadku tradycyjne życzenia 100 lat byłyby, delikatnie mówiąc, nie na miejscu?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1771 dnia: 04 Lutego 2025, 14:25:59 »
Może 100 lat świetlnych?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1772 dnia: 04 Lutego 2025, 15:44:00 »
To jest bardzo dobry kierunek, tylko trochę za krótki?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1773 dnia: 03 Marca 2025, 10:59:15 »
Skutki bezmyślnej erudycji.
Dzisiaj z cyklu opowiedz mi ciekawą historię, będzie o bezmyślnej erudycji, na której końcu jest zasłużona kara. Zacznijmy od bohatera drugiego planu, niejakiego Jana III Sobieskiego, z zawodu hetmana i króla Polski, a z zamiłowania erotycznego mistrza mowy polskiej, który ponoć rozwijał swoją biegłość językową w tej dziedzinie przy pomocy kilkunastoosobowego haremu dziewcząt utrzymujących południową urodę niezależnie od pory dnia i roku. W maestriach bogatego doświadczenia erotycznego dzielnie wspierała go także ta jedyna, umiłowana, ukochana wybranka, królewska małżonka Marysieńka. Chociaż z urodzenia Francuzka, musiała wiele wysiłku włożyć w polskie ćwiczenia oralne, a wszystko po to żeby giętki język zrobił, co pomyśli głowa. Ćwiczyła więc namiętnie, choćby z nuncjuszem papieskim Pignatellim. Nic dziwnego, że od nadmiaru ćwiczeń fizjolo…, filologicznych królewska para szukała… rozłąki, żeby nie w łożnicy, a w listach dać upust mistrzostwu swoich uczuć.
I tu pojawia się główny bohater – Kara Mustafa, wielki wezyr tureckiego Imperium Osmańskiego, protegowany sułtana Mehmeda IV, przewodniczący dywanu, czyli doradczej rady władcy. Przez lata wszczyna awanturę za awanturą z Rzeczpospolitą, kozacką Ukrainą, Wenecją, przeprowadzając ciągłe najazdy nomen omen dywanowe. Trudno zaprzeczyć, pewne osiągnięcia miał, jednak miarka się przebrała, w 1683 r. kiedy Sobieski najpierw pobił go na głowę pod Wiedniem, a potem przetrzepał i powiesił jego dywan na płocie pod Parkanami. Mustafa ucieka, zatrzymuje się aż w Belgradzie i wpada na pomysł powołania dywanowej komisji śledczej celem wyjaśnienia klęsk zadanych przez, jak to napisał o królu Sobieskim: Lwa Lechistanu. I tu popełnił erudycyjny błąd życia, bo użył łacińskiego określenia „Leo de Lehistan”. Wywołał tym zgorszenie sułtana, ortodoksyjnego muzułmanina i wykwintnego językoznawcy, który z miejsca posądził Mustafę o układy z łacinnikami, czyli chrześcijanami i za zdradę skazał na śmierć przez uduszenie. Łaskawie pozwolił wybrać wezyrowi na ostatnią okazję rodzaj sznura: wełniany z wielbłąda, bawełniany z bawoła lub jedwabny z jendyka, jak nazywał jedwabnika. Mustafa zdecydował się na ten ostatni i z okrzykiem: „Tylko dobrze zadzierzgnijcie” oddał ducha panu… Allahowi. Od razu zgodnie ze zwyczajem zdjęto zmarłemu skórę  z głowy i zaniesiono sułtanowi, a tam po odwiązaniu turbanu ukazał się wytatuowany na skalpie łaciński napis: Allah magnus et Machometus est propheta eius (Allah jest wielki a Mahomet jest jego prokiem), co tylko utwierdziło sułtana, że jako dla chrześcijanina Kara Mustafy była sprawiedliwa i jedyna możliwa.
Niewiele lepiej wycieczka wiedeńska zakończyła się dla Sobieskiego. Jemu także zachciało się szpanować łaciną i o zwycięstwie napisał w liście: Venimus, vidimus et Deus vicit (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył), co Marysieńka jak zawsze odebrała jako językową ornamentykę erotyczną i zrobiła Sobieskiemu dziką tygodniową awanturę, że chwalił się swoimi przewagami w haremie dziewcząt z południową urodą.Najlepiej na całej tej historii wyszedł nuncjusz Pignatelli, bo przez łóżko Marysieńki i zwycięstwo jej męża zdobył już wkrótce tron papieski jako Innocenty XII. Okazuje się, że można łączyć umiar i skromność z osiąganiem wysoko pozostawionych celów bez kłapania na lewo i prawo językiem.A Sobieski udobruchał Marysieńkę dopiero szczodrym darem z łupów z wiktorii wiedeńskiej, wręczył jej  napierśnik koński, który chętnie nosiła, bo świetnie na nią pasował.
« Ostatnia zmiana: 03 Marca 2025, 12:22:38 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1774 dnia: 03 Marca 2025, 13:03:06 »
Dobrze, że sułtana nikt nie zapytał skąd zna łacinę...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1775 dnia: 03 Marca 2025, 14:08:16 »
Przecież stało w opowiadaniu, że był wielkim językoznawcą, jak historia pokazała, nie ostatnim i nie największym.
Mógł też wiedzieć od muzułmańskich szpiegów  w krajach łacinników?
Poza tym, ponoć na końcu tatuażu na skalpie oprócz Allah jest wielki itd, był jeszcze dopisek odręczny: amen. To są jednak niepotwierdzone plotki, podobnie jak rzekome istnienie drugiego napisu: "Dobry Indianin to martwy Indianin" oraz czy odnosiło się to do państwa Mogołów w Indiach, czy raczej do Indii Zachodnich?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26867
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1776 dnia: 03 Marca 2025, 15:17:12 »
Ciekawe dlaczego trzecie słowo Cezarianowej rozprawki przeczytałem jak przeczytałem?  S:)
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1777 dnia: 03 Marca 2025, 18:37:09 »
Ja wiem! Dzięki cytowanemu już kiedyś Gonzowi:
Zdaniem Gonza erudycja to Eurydyka jak była młodsza.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1778 dnia: 15 Marca 2025, 11:56:12 »
Tymczasem, za moje dzisiejsze haniebne niedopatrzenie mogę przynajmniej częściowo zadośćuczynić przytaczając ciekawostkę historyczną prostującą pewne mity dotyczące ostatnich słów Cezara (tamtego, oczywiście).

Zresztą, nie wiem, może tu już było przytaczane...

Otóż są historycy, którzy twierdzą, że według źródeł z epoki to, co obecnie przywołuje się jako "Et tu, Brute?" wcale tak nie brzmiało. Podobno Cezar w ostatnim swoim tchnieniu posłużył się greką, co więcej, użył konkretnej greckiej frazy καὶ σύ, τέκνον często spotykanej na popularnych inskrypcjach magicznych sporządzanych w celu rzucenia na bliźnich klątwy. W wolnym tłumaczeniu ten akurat fragment można przełożyć jako coś koło "nawzajem, chłopcze" (bo tam nawet nie pada imię Brutus).
Czyli "I ty, Brutusie!" nie powinno się odczytywać jako "Jak mogłeś, synu!", a raczej "Do zobaczenia w piekle, szczeniaku!"   S:)
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1779 dnia: 15 Marca 2025, 11:59:38 »
Ciekawe to wszystko,  tylko jakie ma źródło? W końcu relacji z tych id marcowych nie mamy chyba aż tak dużo?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1780 dnia: 15 Marca 2025, 12:03:24 »
Toż cały tłum tam był...

Podobno odnotowują to Swetoniusz i Cassius Dio.

Za to "Et tu, Brute!" odnotowuje dopiero Szekspir...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1781 dnia: 15 Marca 2025, 16:06:03 »
Toż cały tłum tam był...

Podobno odnotowują to Swetoniusz i Cassius Dio.

Za to "Et tu, Brute!" odnotowuje dopiero Szekspir...

Ale Szekspir bliższy nam czasowo to chyba bardziej wiarygodny?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1782 dnia: 17 Marca 2025, 14:51:29 »
Nieźle się maskował przy tym śmietniku ale w końcu wyszło...


Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43479
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1783 dnia: 17 Marca 2025, 15:39:50 »
No proszę... Ale że ich trzech było?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Breweryje historyczne
« Odpowiedź #1784 dnia: 17 Marca 2025, 22:43:18 »

Przy śmietniku wykorzystywał swoje nieprzeciętne, znakomite, wyjątkowe, niespotykane możliwości organizacyjna?


Wspaniały temat wspaniale "zarżnięty" przez prelegentkę. Coś okropnego, same powtarzane w koło ogólniki, a wisienką na torcie jest zwrot o 360 stopni, którego Słowikowski musiał dokonać po powrocie do powojennej Polski.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.