Tak było, ale wymogi doprecyzowano.
Teraz należy każdemu uczniowi, który takie zadanie odrobi i przyniesie, udzielić wyczerpującej analizy na piśmie.
Powiedzmy trzydziestu w klasie się zmobilizuje...
Dziękuję.
To nie są moje dzieci. Aż tak mi na ich rozwoju, zasobie utrwalonej wiedzy i kształtowaniu nawyku systematycznej pracy nie zależy. Na przyszłości narodu też mi już nieszczególnie zależy, nie za wiele już z niej zobaczę.
Zadawanie prac domowych też nie jest obowiązkowe, więc...
Co innego sprawdzenie utrwalonej wiedzy szybką kartkóweczką

A jak sobie mają utrwalać? Niech w ministerstwie spytają.
Obowiązku