Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: ArcyCierń w 27 Października 2007, 14:16:45
-
Na forum pojawiły się, o ile się nie mylę, nowe podpisy pod nickami. Mógłby ktoś wrzucić tu listę z kryteriami, jakie trzeba spełnić, żeby otrzymać dany podpis?
-
Na forum pojawiły się, o ile się nie mylę, nowe podpisy pod nickami. Mógłby ktoś wrzucić tu listę z kryteriami, jakie trzeba spełnić, żeby otrzymać dany podpis?
Podejrzewam że kryteria te są ściśle tajne,łamane przez poufne.
-
To nie jest takie łatwe...
Ponieważ to jest forum według formatu jeden szeryf na jednego mieszkańca, podpisy mogą sie niespodziewanie zmieniać. Niespodziewanie dla reszty administracji, która na szczęście lubi (?) niespodzianki.
Expect everything.
Ba! Expect anything.
Dla ułatwienia, stan na dziś, godz ok 15, czas środkowoeuropejski letni, jest w przybliżeniu taki:
- są dwie kategorie podisów
- jedna zależy od ilości postów, i poza prestiżem, hie, hie, nie wiążą się z nią żadne przywileje
nowy bułczarz, bułczarz, aktywny bułczarz, ekspert toaletowy, weteran wojny rosyjsko japońskiej, takie tam...
- druga zależy od wkładu w życie forum i strony, czyli prawdę mówiąc od widzimisię starszyzny plemienia. Im dalej w las, tym więcej łakoci, czyli więcej widać na forum.
zaczyna się od niczego, a potem:
chomik - dawniej szczurołap
hydraulik - dawniej bywalec (chyba)
- trzecia (a mówiłam, żeby się spodziewać wszystkiego), to kategoria związana z obsługą forum, administracja, moderowanie itp.
ostatnio tu się najwięcej pozmieniało, więc nie nadążam. Ja jestem prostym pierdzielem, tylko tu sprzątam.
techniczny telewizyjny
nadredaktor (?)
ZOMOwiec (?!?!)
pierdziel
Nie biorę odpowiedzialności za to czy stan aktualny pokrywa się z tym co napisałam, najprawdopodobniej ;D
-
A czy istnieje mistyczny podpis "Kapral J."?
-
Podejrzewam że kryteria te są ściśle tajne,łamane...
Oj tak, łamane to one są nagminnie (i zmieniane) ;)
-
Podejrzewam że kryteria te są ściśle tajne,łamane...
Oj tak, łamane to one są nagminnie (i zmieniane) ;)
Co mi pan sugeruje, proszę pana?
Nie róbcie z nas pederastów ;)
-
A propo's podpisów,tak sobie patrzyłam na słoiki dżemu,które każdy z nas ma.Można je dostać i można je stracić.I taka myśl przyszła mi do głowy:co się stanie jeżeli ktoś będzie miał ujemne saldo dżemowe?
Czy pojawi się napis:"zapiekanka z mąki i wody"?
-
A propo's podpisów,tak sobie patrzyłam na słoiki dżemu,które każdy z nas ma.Można je dostać i można je stracić.I taka myśl przyszła mi do głowy:co się stanie jeżeli ktoś będzie miał ujemne saldo dżemowe?
Czy pojawi się napis:"zapiekanka z mąki i wody"?
Na raize nie ma takiego problemu...na razie. ;)
-
Wy mnie nie straszcie :o A jak jakiś kot się będzie chciał na mnie rzucić to taki podpis tylko mu dostarczy pretekstu...
-
Wy mnie nie straszcie :o A jak jakiś kot się będzie chciał na mnie rzucić to taki podpis tylko mu dostarczy pretekstu...
Koty nie potrzebują pretekstu..
-
Wy mnie nie straszcie :o A jak jakiś kot się będzie chciał na mnie rzucić to taki podpis tylko mu dostarczy pretekstu...
Koty nie potrzebują pretekstu..
Kot jest dziki
kot jest zły
kto spotyka na forum kota
ten.....
oj zabrakło mi konceptu,za wczesna godz. żeby się w Brzechwę bawić
Bruxo ratuj!
-
Brzechwę, czyli element składowy strzały? Poza tym czy mogę się dowiedzieć jakie są kryteria zabierania/dodawania słoików? Kolesiostwo, zasługi, przysługi, łapówki, czy cuś inne/ :D Mam dwa słoiki, a nawet nie wiem za co? Na forum Mitsumaniaków po kliknięciu na cyferkę koło pomógł wyświetlają się posty, w których coś zrobiłem.
-
I właśnie o to chodzi - nie znasz dnia ani godziny kiedy dostaniesz lub zostanie ci zabrany suoik. ;D
Dlatego zawsze pisz pod publiczkę, podlizuj się, słodź innym... ;)
-
Kot jest dziki
kot jest zły
kto spotyka na forum kota
ten.....
oj zabrakło mi konceptu,za wczesna godz. żeby się w Brzechwę bawić
Bruxo ratuj!
A mogę ja?
Kot jest dziki, kot jest zły,
Kot ma bardzo duże pchły.
Kto na forum spotka kota,
Temu wnet przejdzie ochota.
-
A mogę ja?
Kot jest dziki, kot jest zły,
Kot ma bardzo duże pchły.
Kto na forum spotka kota,
Temu wnet przejdzie ochota.
Pewnie że możesz a nawet powinieneś.Masz za to u mnie dżema.W innym wątku ktoś pytał o kryteria przyznawania słoików (łapownictwo,kolesiostwo).Tego masz za niewymowny wkład w poezję polską XXI wieku.
-
Nie w innym, tylko w tym, nie ktoś, tylko ja i w dodatku trzy posty nad twoim. :D
-
Pewnie że możesz a nawet powinieneś.Masz za to u mnie dżema.W innym wątku ktoś pytał o kryteria przyznawania słoików (łapownictwo,kolesiostwo).Tego masz za niewymowny wkład w poezję polską XI wieku.
No to teraz spokojnie moge ci zabrać słoik, bo i tak zaraz kot by zrobił. Naruszyłeś właśnie podstawowe zasady przyznawania słoików: 'anonimowość' i 'kolesiostwo'! I nie uchroni cie nawet powołanie się na sztuke wyższą jaka jest poezyja ;D
No chyba że to miała byc łapówka, pisz na priva...
-
Słoiki się skompromitowały, są rodem z innej epoki...
Może zacznijmy przyznawać stadiony narodowe?
-
Tylko gdzie ich potem szukać, tych stadionów? Wszak lokalizacja może się zmienić z dnia na dzień, a najmniej podobno ma do powiedzenia właściciel terenu.
Stefan, przyznaję ci stadion w Białołęce ;D Tylko się nie zdziw, jak go wybudują w Wejherowie...
-
A ja przyznaję sam sobie stadion we Włoszczowej - póki jeszcze Edgar 'peron' Gosiewski jest wice.
-
A czy istnieje mistyczny podpis "Kapral J."?
Właśnie, to jest pytanie, bo podobno podczas II Wojny Światowej podpis "Kapral J" brzmiał na froncie zachodnim: Kilroy was here, a na froncie wschodnim: min niet.
-
"Min niet", bo Kapral też nie był pewien.
-
A ten co miał na imię Achtung, a na nazwisko Minen? ;D
-
Stoi w gablocie w "sewrrrr pod Paryżem", gdzie stroi miny, jako miara znaku ostrzegawczego.
-
Stoi w gablocie w "sewrrrr pod Paryżem", gdzie stroi miny, jako miara znaku ostrzegawczego.
Tam (pod tym Paryżem) są podobno w ogóle bardzo ciekawe rzeczy. Jednym z najdziwniejszych jest wzorzec miarki, która się przebrała. Jest także wzorzec osoby, która przebrała miarkę oraz tej, która przebrała miarę. Są również stroje do przebierania miarki oraz wzorce do miarkowania miarki.
Nie zapomniano o sądownictwie i palestrze. Od kilku lat, szczególnie wśród sędziów, ogromnym powodzeniem cieszą się wzorce do miarkowania odszkodowań, zwłaszcza tych wypłacanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe i skarby państw członkowskich UE.
-
A mają taryfikator polskiej drogówki?
-
Taryfikator polskiej drogówki jest niemierzalny. ;D
-
Jak to nie? Jeden nieświeży chuch - pół kuroniówki Pana Józka.
-
Ale nieświeżość chuchu-cha nie pozostaje w związku z półkuroniówkowością. I się wacha, nie jest to wartość stała. Nie mieści się w żadnym zakresie i zależy tylko od nastroju drogowca z drogówki. :D
-
Jako też od jego chuchu...
Panie kierowco, niech pan dmucha... No jeden z nas musi dmuchnąć, a jeśli to będę ja, to panu na pewno zabiorą prawo jazdy...
-
To było bardzo niepedagogiczne. :D
-
Czyli: ja potrzymam, a pan niech dmucha?
Rzeczywiście, ta policja jest bardzo niepedagogiczna. :D
-
A ten co miał na imię Achtung, a na nazwisko Minen? ;D
Drogie kursanty, pytanie będzie: z jakiego filmu pochodzi UF cytat, zacytowany przez cytatowicza Wichurę?
-
A ten co miał na imię Achtung, a na nazwisko Minen? ;D
Drogie kursanty, pytanie będzie: z jakiego filmu pochodzi UF cytat, zacytowany przez cytatowicza Wichurę?
Pamiętam że to szło tak:tu leży pochowany niemiec,na nazwisko miał Achtung a na imię Minen.
Jakiż polski film wojenny,ale jaki?
-
Dla ułatwienia mówił to Wojciech Siemion. ;)
-
Słuchajcie, jeśli się mylę to będzie to brzmiało jakbym spadł przed chwilą ze sporej wysokości głową w dół na beton ale dobra: wydaje mi się, że film o którym mowa to taki o turyście w Bieszczadach którego ugryzła była tam żmija (ssssss!) i jakiś tubylec woził go z miejsca w miejsce w poszukiwaniu surowicy. Ten fragment mówił właśnie tubylec. Dalej szlo to tak "...i pierwszy wszedł na to pole minowe. To potem tyle zostało, że go do czapki zebrali. Tylko guziki ocalały. Bo metalowe".
-
A film nosił tytuł - Wolna sobota.
Dostępny
-
Dostępny
Stefan, wracasz mi wiarę w ludzi... Już myślałam, że nie ma nadziei...
-
A film nosił tytuł - Wolna sobota.
Dostępny
Zgadza się najprawdopodobniej, w sprawie słoika dżemu zgłoś się do Qzynki. :D
-
Bravo Stefek. Ja także straciłem wiarę w ludzi, ale nie w Stefka. Popatrzmy jednak na temat realnie. Stefek musiał znać tytuł i treść filmu i "Wolna sobota". Przecież on pracuje w soboty. ;)
-
A film nosił tytuł - Wolna sobota.
Dostępny
Zgadza się najprawdopodobniej, w sprawie słoika dżemu zgłoś się do Qzynki. :D
Bardzo dobrze, trzy minus! Film niedługi, ale genialny ("Żmija mnie ugryzła" - "Gdzie?" -"W palec!" -"No widzę że nie w dupę! Pytam: gdzie?" -"Tam na połoninie" -"A, to jadowita!" ;D)
Poproszę o instrukcję obsługi wręczania słoiQF z dżemem. Do procedur podchodzę systemowo! :)
-
W związku z tak entuzjastycznym przyjęciem, zjawi sie "són" na dziadku.
"Són" znaczy najprawdopodobniej we czwartek.
Nie dotyczy Wajdy.
-
W związku z tak entuzjastycznym przyjęciem, zjawi sie "són" na dziadku.
"Cwaniak, szyfrem gada" - psujesz gry (grypsujesz)?
Rozchodzi siem ło to, żem dżem sam pałuczył i ja nie znaju kagda i za szto? Licznik jest na plus (pałuczone) i na minus (wręczone czy odebrane? Ch.G.W. ???). Co do awansu na chemicznego chomika zostałem przemile poinformowany. Czuję się dumny.
-
Klikasz na należy mu się słoik dżemu i dajesz plusika. Klikasz zabierz słoik dżemu i dajesz minusika. O, tak jak ja w celach edukacyjnych teraz tobie ;D
-
To i mnie proszę dać parę, żeby to lepiej zobrazować, bo jak wiadomo repetitio est mater studiorum (a co! Nie tylko Bruxa może linquą Latiną szpanować ;))
-
Latino to tu jest raczej Cezarian, co widać po avatarze (włos kruczy, cera smagła, suknia plugawa).
A co do dawania minusików, to proszszsz... Nie widzę przeciwwskazań ;D
-
Klikasz na należy mu się słoik dżemu i dajesz plusika. Klikasz zabierz słoik dżemu i dajesz minusika. O, tak jak ja w celach edukacyjnych teraz tobie ;D
Łer de fak is strołbery dżar??? Gdzie można kliknąć??? Załączam zrzut przykładowy Twojego posta, który widzę na ekranie... Chyba że ten link jest gdzieś, gdzie ja nie widzę (pisałem, że może mam jaskrę, zaćmę, powiekami tak dla jaj mrugam)
-
Wolna sobota on targent
Macie szczęście, że ze mnie niespotykanie spokojny człowiek....
-
Klikasz na należy mu się słoik dżemu i dajesz plusika. Klikasz zabierz słoik dżemu i dajesz minusika. O, tak jak ja w celach edukacyjnych teraz tobie ;D
Łer de fak is strołbery dżar??? Gdzie można kliknąć??? Załączam zrzut przykładowy Twojego posta, który widzę na ekranie... Chyba że ten link jest gdzieś, gdzie ja nie widzę (pisałem, że może mam jaskrę, zaćmę, powiekami tak dla jaj mrugam)
Widać jesteś za cienki Bolek i masz za mało postów najprawdopodobniej. ;D
-
Łer de fak is strołbery dżar??? Gdzie można kliknąć??? Załączam zrzut przykładowy Twojego posta, który widzę na ekranie... Chyba że ten link jest gdzieś, gdzie ja nie widzę (pisałem, że może mam jaskrę, zaćmę, powiekami tak dla jaj mrugam)
Ty to chyba rzeczywiście musisz iść do okulisty... Ech... Popatrz jeszcze raz...
Poza tym, nie mówi się fuck tylko weck, sprawdziłam w wikipedii. I jeśli już to ze strołbery dżar ;D
EDIT: Aaaaa! Gówno babie do ręki, nie zegarek! :-\
Awansowałam byłam właśnie Qzynkę na hydraulika (zasługuje IMHO za bezinteresowne zainteresowanie, odporność mentalną i ogólny urok osobisty, a poza tym bo tak!) kiedy zeżarło mi jej/go konto i posłałam ją/go między duchy... i cześć. :-\
Jeśli do nas wróci (a nie zdziwię sie, jeśli się po czymś takim zastanowi czy warto) przywrócę ile się da z tego, co się skasowało. Jak mawiał Forest Gump - shit happens. Ale kajam się, bo nic mnie nie usprawiedliwia. :-\ :'(
-
Miałem rację ;D tak cienki Bolek, że Bruxa stwierdziła, co sie taki pętak będzie pętał na Forum. Wzięła i usunęła najprawdopodobniej homika.
A tak niepoważnie. Qzynek edit przyjął do wiadomości i stwierdził, że zarejestruje się ponownie, ale najprawdopodobniej ci Bruxa zadnie łapy z odwłoku powyrywa, bądź okopie saperką. ;D
-
Mydłem go, mydłem!
z flanki go weź!
Aaaaa! Gówno babie do ręki, nie zegarek! :-\...
A u nasz (w Galicji) mówi się:
Dupa jaś rękawiczki
-
Ajm bak!
Mnie tak łatwo się żona Mela Brooks'a nie pozbędzie! Ja z Tych, co to oknem i kominem, no i oczywiście mydłem z flanki for you i trzask prask i po wszystkiem!
W zasadzie to wszystko. Upraszam się o przywrócenie wpisanych dotychczas postów pode nową Qzynkę Edytę. Nowa, z nowym awatarem, zupełnie jak Gandalf w Dwóh Wierzah 8)
A kto na zdjęciu?
-
Uff, kamień z osierdzia...
Wyrwanie odnóży z odwłoka możemy umówić w dogodnym dla obu stron terminie, skopanie saperką takoż (mam sześć arów ogródka, w terenie trudnym, górzystym).
Mam nadzieję, że tym razem operacja się udała i wzrok się kuzynce polepszył...
W zasadzie to wszystko. Upraszam się o przywrócenie wpisanych dotychczas postów pode nową Qzynkę Edytę. Nowa, z nowym awatarem, zupełnie jak Gandalf w Dwóh Wierzah 8)
O cuda to się proszę upominać u przyszłego premiera, niestety, najprawdopodobniej... Albo u deepa, on tu rządzi (albo mu się zdaje, ale nie burzmy mu jego ulubionej iluzji ;)), ja ino konserwuję powierzchnie płaskie.
-
Prawdziwą Qzynkę poznajemy po tym, że z domu jej nie wyrzucisz bo wraca jak saperka, która pada niedaleko od sapera, albo na saperze.
Aha, ja tam lubię swoje Qzynki i saperki. ;)
-
Prawdziwą Qzynkę poznajemy po tym, że z domu jej nie wyrzucisz bo wraca jak saperka, która pada niedaleko od sapera, albo na saperze.
Aha, ja tam lubię swoje Qzynki i saperki. ;)
Konformista
Nie wiem co prawda co to znaczy, ale do Cezara pasuje.
-
Wiele słów ma wiele niecodziennych znaczeń. Weźmy pod uwagę takiego choćby tapicera. Jest to człowiek który obdziera i obija!
-
Każdy tapicer potrafi poza tym zrobić uć podwodną.
-
Każdy tapicer potrafi poza tym zrobić uć podwodną.
Tapicer torpedysta.
A taki utapirowany na fryzjera tapicer może tapetować pokój ... farbami. Czy to wystarczy, aby został konformistą koniunkturalistą?
-
Nie wiem, ale na pewno stworzy pewną niszę kulturalno-ekonomiczną.
-
Taa... Picer! Picer, nie koń-formista i koń-unktur-a-lista!
A tak BDW, to przecież każda uć podwodna potrzebuje tapicera, przynajmniej na etapie fabrykowania w fabryce fabrycznie nowej oci podwodnej. A tapicer torpedysta to już w ogóle wypas w pień (uwaga: nowomowa) dla takiej oci podwodnej, bo i podpicuje coś tapicersko, i torpedkę wypuści w boczek chili burtkę innej udce... ("bok mi trochę spalił... nic to!" A.Kmicic)
Uff, kamień z osierdzia...
Wyrwanie odnóży z odwłoka możemy umówić w dogodnym dla obu stron terminie, skopanie saperką takoż (mam sześć arów ogródka, w terenie trudnym, górzystym).
s tom saperkom to rusznie byfa... wożę takową we w bagażniQ, bo a nóż (lub inny sztuciec) ta pani od Brooks'a będzie w pobliżu, to bez saperki jak bez ręki (a tą saperką - nic ująć nic dodać - ująć rękę to nie problem, a wtedy z saperką, a bez ręki)
O cuda to się proszę upominać u przyszłego premiera, niestety, najprawdopodobniej... Albo u deepa, on tu rządzi (albo mu się zdaje, ale nie burzmy mu jego ulubionej iluzji ;)), ja ino konserwuję powierzchnie płaskie.
W zasadzie dom-nie-muję, iż deep (nie mylić z panem dżonym depp) to czyjaś krzywa (czy ksywa)... ale jeszcze go nie czytałem, więc nie wiem kto zacz. W zasadzie.
A kto na zdjęciu?
sam siebie cytuję :-\ o zgrozo (mam nadzieję że nikt tu na forum nie ma takiej ksywy), a w związku z małym zainteresowaniem koń-Qrsem bez nagród (słojem z dżemem nikomu jeszcze nie rzucę w avatara), to podam odpowiedź:
A na zdjęciu Aleksandra Zawieruszanka (Edyta Lausch) i Stanisław MiQlski (eee... kogo grał? :))
Zdjęcie pochodzi nie z serialu TV, a z teatru TV, gdyż "Stawka..." była pierwej przedstawieniem teatralnym na szyfca puszczanym w UFczesnej ti-wi.
Aleksandrę Z. pamiętamy też z "Rzeczpospolitej babskiej", gdzie szefowała umundurowanemu babińcowi.
-
(eee... kogo grał? :))
Śtirlica? :D
Niejaki deepblue jest jednym z domniemanych ojców tego forum, poczętego w dramatycznych okolicznościach zresztą. Zostało mu to zresztą udowodnione i poskutkowało prawomocnym wyrokiem. Dożywocia. Z nami ;D
Ja tu robię tylko za złą macochę/wróżkę chrzestną* ;D
________________________
* niepotrzebne skreślić
-
A ja zabiegam o status oficjalnego szkodnika.
-
Na razie został Ci przyznany w uznaniu zasług (na poważnie, bo czasem sobie żartujemy) status oficjalnego hydraulika. Przy czym, jeśli się okaże, że to jest status niższy, niż powinien (przyznający, co nie powinno nikogo dziwić, nie ma na ten temat większego pojecia), to tenże status powinien się zmienić na odpowiadający Twojemu statusowi. ;D
Dodajmy, że reguła ta dotyczy także innych użytkowników. ;)
-
Acha. Fajnie, że zostałem doceniony ;) I think...
-
A nie można tak wprowadzić skali Kaprala Jedziniaka?
Od szeregowca po gienerała, prawda.
-
To nie forum wojskowe, no ale... a nie wiem. :)
-
A nie można tak wprowadzić skali Kaprala Jedziniaka?
Od szeregowca po gienerała, prawda.
Nie jestem przekonany. Najpierw należałoby przeszukać plecak każdego szeregowca, czy ma w nim buławę. Sztuki niemające odrzucać. Trzeba także przemyśleć, czy generałowie maja być także z poboru, czy tylko zawodowi i czy na wyłączne zawodostwo nas stać?
-
A nie można tak wprowadzić skali Kaprala Jedziniaka?
Od szeregowca po gienerała, prawda.
Nie jestem przekonany. Najpierw należałoby przeszukać plecak każdego szeregowca, czy ma w nim buławę. Sztuki niemające odrzucać. Trzeba także przemyśleć, czy generałowie maja być także z poboru, czy tylko zawodowi i czy na wyłączne zawodostwo nas stać?
Zamiast buławy można szukać buł, które pod odpowiedniej obróbce (czas) staną się bronią równie niebezpieczną co granaty.
A mając taką suchą bułę, można spacerować po różnych elitarnych dzielnicach i to po północy, bez strachu o nietykalność.
-
Poza tym taką "buławę" może ukraść jakiś bułczarz, a wtedy deaktualizuje się ważność rangi wojskowej. I potem panie degradacja, sąd polowy i kula w łeb, a tego chcielibyśmy uniknąć najprawdopodobniej. ;D
-
Poza tym taką "buławę" może ukraść jakiś bułczarz, a wtedy deaktualizuje się ważność rangi wojskowej. I potem panie degradacja, sąd polowy i kula w łeb, a tego chcielibyśmy uniknąć najprawdopodobniej. ;D
Czyli wtedy bułczarz zaczyna nosić "bułkę-buławkę" generalską.
-
A taka buła to była odłamkowa czy ppancerna?
-
I potem panie degradacja, sąd polowy i kula w łeb, a tego chcielibyśmy uniknąć najprawdopodobniej.
E tam,nic strasznego mówię Wam.Mam to za sobą.
-
I potem panie degradacja, sąd polowy i kula w łeb, a tego chcielibyśmy uniknąć najprawdopodobniej.
E tam,nic strasznego mówię Wam.Mam to za sobą.
Jakbym wiedział, że takie atrakcje mnie czekają, to bym się od wojska nie wymigiwał...
-
I potem panie degradacja, sąd polowy i kula w łeb, a tego chcielibyśmy uniknąć najprawdopodobniej.
E tam,nic strasznego mówię Wam.Mam to za sobą.
Na co lepszych żołnierzy kula w łeb to czekała nawet kilka razy.
-
Zwłaszcza na tych co to się kulom nie kłaniają. W takich łatwiej trafić.
-
Zwłaszcza na tych co to się kulom nie kłaniają. W takich łatwiej trafić.
Zostawcie Karola w spokoju.
Chłop mial poważną chorobę kręgosłupa i nie mógł się schylać, tak też skończył.
No ale i tak marnie go cenili - za 50 zł można było kupić flaszę niedługo.
Znaczy niedługo potem zdrożała.
-
Nie wadę kręgosłupa miał Karol, a wadę wątroby. Nieustająco łaknęła alkoholu. No i zapił się na śmierć kilkoma gramami, chyba karabinowymi, na które upadł straciwszy zwykłą wyprostowaną pozycję.
Śmierć generała-alkoholika przyjęli żołnierze z radością, zwłaszcza ci, którzy polegli pod Budziszynem, gdzie pijany generał nie potrafił dowodzić.
-
Karol? Ten, co to patronował jednej z głównych ulic Wrocławia (obecnie Władka, dawniej Adolfa)?
Pamiętam jaka była chryja jak na początku lat dziewięćdziesiątych wydano pierwszy po wojnie plan Wrocka z nazwami ulic po niemiecku. Taki ukłon w stronę licznych niemieckich, ekhm, turystów. I wszytko byłoby OK, tylko, że wydawca chciał być up-to-date i wziął ostatnio obowiązujące niemieckie nazwy. Z czterdziestego piątego... No i obok Tiergarten-Strasse i Schmiede-Brucke na poczesnym miejscu widniała sobie Adolf-Hitler-Strasse... Nakład wycofano tak szybko, że nie zdążyłam nabyć. A dzisiaj to by był biały kruk (albo raczej biała gapa).
-
A czy był może Adolf Hitler Platz?
-
Platz? Siad, Adolf, siad?
Nawet jeśli we Wrocku nie, to w licznych miastach i miasteczkach Provinz Schlesien na pewno ;D
Trzeba by zapytać Zygfryda, ja dysponuję tylko planem fragmentu śródmieścia z sagi o radcy kryminalnym Eberhardzie Mocku. Za to jak się ładnie toto nazywa: Monumentalplan der Konigl. Haupt u. Residenzstadt Breslau ;D
-
Monumentalplan der Konigl. Haupt u. Residenzstadt Breslau ;D
Nich verstehen
Hans Helmut Kirst
-
A czy był może Adolf Hitler Platz?
A może i był.Stadion Górnika Zabrze dopiero w 2000-którymś przemianowali ze stadionu im.Adolfa Hitlera na im.Ernesta Pohla.I po co?
-
A czy był może Adolf Hitler Platz?
A może i był.Stadion Górnika Zabrze dopiero w 2000-którymś przemianowali ze stadionu im.Adolfa Hitlera na im.Ernesta Pohla.I po co?
Jak to po co? Ernest Pohl strzelił więcej bramek w reprezentacji Polski. Lepszy był tylko Lubański i jakiś Pol Pot.
-
Gerard Cieslik strzelił jednak tę najlepszą - kacapowi
-
Jak to po co? Ernest Pohl strzelił więcej bramek w reprezentacji Polski. Lepszy był tylko Lubański i jakiś Pol Pot.
A Lato? Ech, niekompetentni prawnicy...
-
Lato? ten, ktory miał więcej wystąpień w reprezentacji, niż w senacie? O Stali Mielec oczywiście nie wspomnę.
-
Lato? ten, ktory miał więcej wystąpień w reprezentacji, niż w senacie? O Stali Mielec oczywiście nie wspomnę.
45 bramek w tym 11 na MS.
I kto tyle ma? Może Rasiak?
-
Lato? ten, ktory miał więcej wystąpień w reprezentacji, niż w senacie? O Stali Mielec oczywiście nie wspomnę.
45 bramek w tym 11 na MS.
I kto tyle ma? Może Rasiak?
Jaga Jaga Jaga uahaaaaaaa
-
Lato? ten, ktory miał więcej wystąpień w reprezentacji, niż w senacie? O Stali Mielec oczywiście nie wspomnę.
45 bramek w tym 11 na MS.
I kto tyle ma? Może Rasiak?
Jaga Jaga Jaga uahaaaaaaa
Lato w senacie? 45 bramek? Nie pamiętam.
Rasiak w Jadze? Nie pamietam.
Może czegoś nie zrozumiałem, co oczywiscie przydaża mi sie często. :D
-
Rasiak w Jadze? Nie pamietam.
Może czegoś nie zrozumiałem, co oczywiscie przydaża mi sie często. :D
No to jest nas dwóch. ???
-
Może czegoś nie zrozumiałem, co oczywiscie przydarza mi sie często. :D
Oj, oj, oj...
Albo wóda za ciepła albo co...