Portki prują się na dupieszczurze futro pływa w zupieZ dymem spalił się schabowyNastrój jest jakby grobowy
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Czyli w zasadzie uważam to samo, co ty, tylko bardziej
Kochani, przegraliśmy bo byliśmy słabsi, ot, co, sędziowie nie musieli nawet za bardzo pomagać.
Ja, pierwszą połowę, akurat na pizzy byliśmy. Z ciekawości - co było dalej? Trend się utrzymał czy odwrócił?