Może na Warmii mają rezerwat ciemnego nieba?
A masaż trzeba było zastosować przed meczem. No bo jak to tak, bez przygotowania wstępnego wychodzić na kort? A potem się dziwić, że zakwasy...
Ja dzisiaj zwiedzałam Warszawę z Luxmedem, lasery, ortezy, bajery. Nawet nie potrzebuje na kort wychodzić żeby złapać kontuzję, sam pesel wystarczy.
No, dwa kesze też złapałam po drodze, to dla podbudowy morale.
Łapa mnie boli niezależnie, czy keszuję, czy nie, więc niech może jednak mam coś z życia...