Aryna Sabalenka w związku z przegranym półfinałem turnieju w Wimbledonie poniosła wymierne straty materialne. Nie otrzyma obiecanego przez prezydenta Łukaszenkę ciągnika gąsienicowego i nadal będzie musiał jeździć Ładą Samarą w kolorze białym. Niestety, samochód zbliża się do kresu swoich możliwości eksploatacyjnych, gdyż przekroczył już przebieg 10 tys. kilometrów. Nawet potencjalna wygrana Sabalenki w US Open nie poprawi jej "motoryzacyjnej" sytuacji, gdyż za zwycięstwo w tym turnieju prezydent Białorusi obiecał maszynę do kopania ziemniaków, która poza Białorusią i Rosją nie ma homologacji do wjazdu na autostrady.