A tę Starowiślną to chyba miałam okazję zwiedzić ostatnio. Na szczęście było to o takiej godzinie, że zasadniczo nikt się niczym nie przejmował, więc poszliśmy za przykładem lokalnej społeczności.
U nas występują przejścia dla pieszych im. Usaina Bolta (czy kto tam teraz dzierży tytuł najszybszego Ziemianina), bo technicznie jest możliwe pokonanie wszystkich pasów na przykład Alej Jerozolimskich przy placu Zawiszy, ale trzeba być niezłym sprinterem. I nawet dystans się prawie zgadza.