- Cóż, masz złoty medal a nie zagrałeś ani jednego meczu…
- No, trochę łyso. Ale byłem gotowy a swój los powierzyłem trenerowi Danielowi
- Ale poezja, czy to tak na trybunach ci się porobiło?
- Nie czytam trybuny. Czytam oświeconą.
- A jak oceniasz fakt, że siatkarze byli u premiera, a u prezydenta nie?
- A wyobrażasz sobie, jak prezydent wręcza medal Możdżonkowi?
- No nie…
- No widzisz. Chcieliśmy tego uniknąć.
- No ale koszulka z numerem jeden i nazwiskiem Tusk to już przesada?
- Wiesz kto gra z jedynką?
-??
- Bramkarz. A w siatkówce bramkarzy nie ma…
- Sprytnie!
- A jak! To Guma i Igła wymyślili…
- A właśnie, co się urodziło?
- Jedna flaszka, potem druga, wiesz…
- Igle co się urodziło?
- A! Córa. Szkoda
-?
- No bo nie zagra z nami.
- Dziękuję za rozmowę i to że znalazłeś czas
- Spoko.
Z Marcelem Gromadowskim rozmawiał:
Redaktor Jerzy Traktor.
Współpraca:
Bernard Krowa.