Szczutek: Jak się pani podoba w Polsce?
Madonna: Jest zajebiście. Bardzo mi się tu podoba. Jestem pierwszy raz, a już mam swoje święto.
Sz: Może pani opowiedzieć o swojej pierwszej bramce?
M: What the fuck?
Sz: No kiedy, kto podał, jak się pani czuła?
M: O czym ty man gadasz? Ja nie strzelam bramek.
Sz: To pani stoi na bramce? Zasze myślałem że jest pani (a w zasadzie była) napastnikiem drużyny Argentyny?
M: Jarałeś dzisiaj? Jestem wielką piosenkarką!
Sz: To sorka, ja jestem z redakcji sportowej i mnie za karę wysłali na wywiad. Pani nazywa się Maradona?
M: Madonna kutafonie. Za karę?
Sz: No, bo nikt nie chciał gadać z takimi starymi dupami.
M: Pierdol się bucu.
Sz: Ja też dziękuję za rozmowę.
Rozmowę sponsorował Komitet Kinematografii.