Z powodu nielegalności decyzji o degradacji Widzewa rozważa się pomysł, by przyznać mu tytuł wewnętrznego mistrza polski (nie uprawniającego do gry w pucharach), a do gry w pucharach delegować Toamsza Majewskiego i tego drugiego od CD. Oraz (parytet!) dwie tyczkarki.
Albo nikogo nie delegować, no bo i po co?