34-letnia mieszkanka Plymuth oskarżyła znanego prestidigitatora i magika o to, że dwa lata temu uwięził ją i wykorzystał.
Policja przeszukała jego magazyny i… nic nie znalazła.
Znaczy w całym pomieszczeniu były tylko dwa nagie miecze i dwa węgorze elektryczne.
No i koło od roweru, no. I słoik dżemu truskawkowego, ale mdłego.
W związku z tym powództwo oddalono.