Z ostatniej chwili: Michael Jackson żyje tylko w umysłach (cha cha Mellechowicz) swoich fanów, nie ma go w realu.
Dziś po powrocie z pracy sprawdzałem bardzo dokładnie i długo. Sprawdzałem w skarbcu, na mrożonkach, wybielaczach, warzywach między liśćmi kapusty. Rozciąłem nawet stoisko z narzędziami przy pomocy mrożonej ryby piły ze stoiska rybnego (ichnie młotki to chyba z gipsu robią). Dałem za wygraną dopiero gdy ochrona mnie wygoniła proponując degustację podwawelskiej za 3,99 PLN. Nie ze mną te numery! Nie dam się jak smok otruć promocyjną garmażerką.