Nic mi nie zapłacili. W sumie to szybko się uwinęli, kostki nie zdejmowali bo przebijali się pod a na koniec trawę posiali tam gdzie kopali.
Brat z podwórka obok załatwił że jako piersi na ulicy mamy położony przewód od liczników do płotu. Póki co prują trawniki i rośliny które mieszkańcy mają między płotami a chodnikiem. Kabele na podwórkach pewnie około czerwca zaczną robić jak skończą na ulicy wykopki. A my już mamy.