Kto się stara? Bo nie nadążam za tym tematem?
Ale faktycznie, może tak być, że dla Bluesmanniaka każde spotkanie teraz to randka w ciemno...
No właśnie przeciwnie, jasność mnie wręcz zalewa! Inny chirurg, nieco inna soczewka i chyba coś spieprzyli, bo w porównaniu z pierwszym oczkiem jest gorzej. Ale jaśniej

No i nie ma chaosu, dlatego już się mogę zameldować. Tym bardziej że Marylę jakiś wirus położył, to naprawdę nie ja, biegała sama po nieście i kto wie która randka była felerna...