Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan.
0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.
Uwaga uwaga nadchodzi (ę)! Bilety po 4 dniach warowania w biurze lotniczym są, jeszcze wylecieć i dolecieć.
Niby tak, ale od razu mamy lot do Budapesztu. Tam ponoć już czeka na nas kilku oficjeli, byłego rządu, ale jednak
Myślałem, że winem i papryką?
W brodę bym jeszcze uwierzył, w koncu to brodacz monachijski...
No to jadziem na Bielany.