Stąd nie dość, że się długo leci to jeszcze coraz bardziej oddalamy się od starego kontynentu. Samolotem, łodzią, samochodem. Dzisiaj była nart okazja dostać się na wulkan ręczną rikszą, prawie dwie godziny pod górę, ale moje kostki przyjęły te wyzwanie z godnością godną socjalistycznego przodownika pracy i zadanie wykonały! 8 km to ich nowy rekord, zwłaszcza, że stromizna jak w Tatrach.
Ale warto było bo w promocji była siarka, która jest ponoć świetna na włosy. Niestety, jak sie po zakupie okazało, tylko kruczoczarne