W Zielną kosić?!?
W święto się wypoczywa. Na przykład zasuwając parę kilometrów pod górę (procent nachylenia przemilczmy) malowniczą doliną Białej Opawy.
Że o zejściu w dół po tych wertepach nie wspomnę.
Zamach na Pradziada dziś się nie udał, perfidnie dziad za wcześnie słońce schował, a to zdecydowanie nie jest szlak do łażenia po ciemku. Ale jeszcze tam kiedyś wrócimy, doczeka się.