U nas dociągło do 32, jak oni w Hiszpanii wytrzymują te ponad 40 to nie wiem...
U mnie 31,5, kosiłem godzinę przez południem, więcej już nie mogłem.
Przy 40 nawet Włosi siedzą w kilkmatyzowanych pomieszczeniach, bo nie dają rady na dworze.
Głównie dlatego istnieje tam sjesta, bo pracować się nie da.