Jako że nie mam facebooka, nie wypowiadam się. Rozumiem nastrój o tyle, że Aśka, jak mało kto, była powszechnie lubiana, że się tak wyrażę, ponad podziałami.
A co do tzw. Trójki, to będę surowy: nie widzę żadnej legitymacji obecnego składu radiowego i derekcji do komentowania śmierci Aśki. Kiedy nadali ostatnio PZR lub inne skecze kabaretowe? Zamordowali - mówię wprost o obecnej ekipie, a nie poprzedniej pisowskiej, która też była beznadziejna - jedną z najważniejszych działalności tego wspaniałego niegdyś radia, trudno więc żeby mieli moralne podstawy do komentowania śmierci Aśki. Oczywiście oni uważają inaczej?