Ależ oczywiście, że to nie jest praca zawodowa, tylko masz na to swój tak zwany "czas wolny", czyli poza pracą. Jakby Mela musiała porąbać 5 metrów brzozy ne mówiłaby przecież, że wlicza to do nauki angielskiego?
Chyba, że zawodowo trudnisz się rąbaniem drzewa, jak ja, to wtedy zwracam honor.
Tony, ale może nie tylko wzdłuż, ale i wszerz? Tak na kubiki sześcienne? A przy okazji, ty nie masz drzewa do porąbania?