Straszna wieść jest taka, że dzisiaj koncert techno nam urządza sąsiad wiertarką.
Już kolejną godzinę.
Grzesiek nawet poszedł pożyczyć mu udaru... Znaczy, nie żeby mu udaru życzył, tylko porządny sprzęt chciał mu użyczyć, żeby załatwił sprawę raz a dobrze, a nie pierdział jak komar...
Bezskutecznie, nie usłyszał. Bo pierdzi...