Dzisiaj dygresja o kwestiach niełatwych, bo intymnych, jednak w Rodzinie nie powinno być trudnych spraw, dlatego należy rozmawiać na każdy temat. Otóż z pewnym zdziwieniem zauważyłem, że mój serdeczny kolega mieszka w bloku należącym do Spółdzielni mieszkaniowej o nazwie... BDSM. Na moje pytanie, czy to przypadek, i co ten skrót (hłe hłe hłe) oznacza, stwierdził, że to ponoć Bardzo Dobra Spółdzielnia Mieszkaniowa, czy też Białostocka Dobra Spółdzielnia Mieszkaniowa. Można sobie robić podśmiechujki, ale zacząłem się zastanawiać, czy on przypadkowo mieszka w takiej spółdzielni, dlaczego wieczorami prawie nigdy nie mogę się do niego dodzwonić i czy my naprawdę tak dobrze się znamy?