Dziś Telewizja Polska poinformowała, że od wczoraj odbiorcy w 13 województwach nie mają dostępu do kanałów TVP. Utrudnienia mają dotyczyć m.in. województw: pomorskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie, opolskie, śląskie, świętokrzyskie, małopolskie, podkarpackie i lubelskie - podaje portal Wirtualnemedia.pl.
Awaria w TVP sprawiła, że orędzie premier Beaty Szydło, zapowiedziane na godz. 20:10 w piątek, wyemitowano dopiero o 20:35. To wzbudziło podejrzliwość m.in. w pośle PiS Joachimie Brudzińskim, który podczas dzisiejszego wystąpienia na demonstracji Klubów "Gazety Polskiej" problemy TVP przed orędziem Szydło nazwał "dziwnym trafem". - Dziwne krasnoludki, jak mówił klasyk, inni szatani pewno są tutaj czynni, ale (...) naszym zadaniem jest przede wszystkim nie dać im się sprowokować, nie dać im satysfakcji - mówił.
Podobnie na sprawę patrzy prezes TVP Jacek Kurski. - Poinformowaliśmy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, będę chciał poinformować Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprawa wydaje się dziwna i niezrozumiała...
A to to dopiero musiało być straszne:
Mieszkaniec Lublina informował, że gdy stracił sygnał, bezskutecznie próbował przestrajać telewizor. A widz z Gdyni pisał, że przemówienie pani premier musiał wraz z rodziną obejrzeć w TVN24, a "jak się później okazało, nie było tam wyemitowane to przemówienie w całości".