Czy wy wiecie, jak się pracuje w podstawówce 31 października?!?
Dzień wariata.
A jeszcze musiałam obskoczyć z aparatem dwie konkurencyjne imprezy - wystawę wystrojonych upiornie lalek Barbie (pomysł katedry Sztuk Pięknych) i paradę Wszystkich Świętych (pomysł wiadomo której katedry). Trudno powiedzieć, gdzie było bardziej strasznie. Na paradzie trochę nudniej, bo były głównie Maryjki, żadna z uczestniczek się nie pofatygowała przebrać za chociażby św. Agatę z cyckami na talerzu, za to były dwie św. Łucje z oczami na tackach.
Z kuluarów:
- E, ty to nie wyglądasz na św. Szymona Słupnika...
- Jak nie, przecież ja jestem Szymon, a to jest słup!
Koleżanka prowadząca narzuciwszy szal i chwyciwszy za księgę przebrała się za św. Annę, swoją patronkę. Ja się nie dałam namówić, z obawy, że zmarznę...