Dobrowolne zrzeszanie pracowników i pracodawców uzgodniło, że w ramach walki z kryzysem, recesją i przesoloną zupą wprowadzi specjalny pakiet praw i obowiązków.
Jednym z punktów jest dobrowolna praca w przerwę wcześniej przeznaczoną na odpoczynek i/lub zjedzenie posiłku.
- Bardzo chętnie będę pracował w przerwę - powiedział Henryk Dobosz, ślusarz tłoczarz w jednej z fabryk - 20 minut pracy nikogo jeszcze nie zabiło. A i dzień szybciej zleci.
Centrum im. Adama z Raju oszacowało, że dzięki pracy w przerwy wyjdziemy z kryzysu o 17 coma 5% wcześniej niż zaplanowano.