Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Stefan ze Stefanem...?
Dziwna prawidłowość.Zawsze w parze kłócących się jest Stefan.
I tyle liści do zgrabienia...
Ciekawe, jak się grabi liście w warunkach zero G?