Marysia Jaworska, uczennica XXVII LO w Warszawie, jest sekowana przez swoich kolegów (i co gorsza nauczycieli), za niechęć do twórczości MP
- Nie są źli, trzymają jaki taki poziom, ale mi ich humor nie odpowiada - mówi Marysia - ich przeintelektualizowane, często kloaczne a nawet wulgarne, czasami po prostu głupie skecze, będące projekcją ich własnych kompleksów, pragnień i zahamowań nie wytrzymują upływu czasu. Oczywiście są zdecydowanie lepsi niż Ivan Mladek czy Ivan Delfin, ale czy muszą mi się podobać? - pyta retorycznie Marysia.
Jak okazuje się muszą. Marysia z powodu niekrycia tego, że nie przepada za Pythonami, określana jest: ciemogrodem, moherówą, córką Rydzyka, głupią pindą oraz faszystowską zdzirą.
- Ostatnio zostałam kochanką Kaczyńskiego - śmieje się Marysia - ale nie wiem którego.
Dyrekcja LO zastanawia się, jak przenieść Marysię do Torunia, a redakcja GW ogłosiła zbiórkę pieniędzy na operację plastyczną dla nie mogących się pokazać się ze wstydu na mieście rodziców Marysi Jaworskiej.
Imię i pierwsza litera nazwiska nie została zmieniona, aby i Wy, drodzy czytelnicy mogliście się jej wystrzegać.
Edit
Literówki