Produkcja fiaska wbrew pozorom nie jest wcale taka łatwa, jak się wydaje. Powodem jest rozbudowana biurokracja unijna, która narzuca szereg administracyjnych wymogów w tym zakresie. To powoduje, że wysokie są koszty robocizny, co przesadza, że produkcja fiaska znakomicie rozwija się w krajach arabskich, Chinach i Rosji. Przykład amerykańskich fiask poniesionych w Iraku, Afganistanie, a wcześniej w Wietnamie, jast symptomatyczny.
Nie zawsze uczestnicy fiaskownych przedsięwzięć są także w stanie spełniać normy bhp, zaś fiasko nocne jest oczywiście o wiele kosztowniejsze (praca w godzinach nocnych).
Tym bardziej cieszy, że w zcentralizowanej i poddanej nadzorowi administracyjnemu, słynnej z wysokich kosztów produkcji Europie, jeszcze cokolwiek udaje się osiągnąć, nawet jeśli tym osiągnieciem jest fiasko przedsięwzięcia.