To jeszcze z konta Ranek:
"Nie możemy zdradzić wyniku meczu, ale możemy powiedzieć, że był to ostatni mecz na tym stadionie. Plany rozbudowy obiektu sprawiły, że musieliśmy iść do szatni i opróżnić swoje szafki. Szliśmy niesieni echem podziękowań od najlepszych kibiców na świecie, dla których grać było dla nas największym zaszczytem i radością. A jak się pożegnaliśmy ze sobą na klubowym parkingu? Na chwilę..."
To teraz trzeba słuch wytężać, gdzie też Marcela będzie słychać poza Mocarteum...