Przerwę samozadowolonym inżynierom różnej maści - ja te baterie kupiłem na handel.
I udało mi się je wszystkie sprzedać (za wyjątkiem tych, które rozdałem w formie giftów i to na różne okazje).
Jakież było moje wzruszenie, gdy w zeszłym roku w jakimś zapomnianym zakątku świata znalazłem swoją baterię, omal-że działającą!
Przyroda wielka jest i niezbadana!