Tymczasem przed chwilą prezes (che, che, prezes...) w TOK FM uznał występ naszej reprezentacji na ME za wiekopomny sukces, po czym natychmiast przyznał się do jego współautorstwa (wszak sukces zawsze ma wielu ojców) stwierdziwszy, że biorąc pod uwagę poziom naszej ligi to się musiało tak skończyć.
Serio tak powiedział. A przynajmniej coś w tym guście.
Dziękujemy, panie prezesie. Już wystarczy.
Z drugiej jednak strony, częściowo trzeba przyznać mu rację. Wszak właśnie dołączyliśmy do elitarnego Klubu Tych, Co Już Na Pewno Nie Zostaną Mistrzami Europy. A jakie tam doborowe towarzystwo! Francja, Anglia, Brazylia... Że o Czechach nie wspomnę. Wstyd byłoby się wstydzić
