Się dzieje w Tarnowie... Gunmani po ulicach chodzą, przynajmniej na pierwszy rzut oka:
W niedzielę 4 stycznia około godziny 19:30 na ulicy Słonecznej w Tarnowie doszło do potrącenia przez samochód osobowy mężczyzny, który wtargnął na jezdnię w miejscu niedozwolonym. Na drogę wypadła broń, którą poszkodowany posiadał przy sobie. Na miejscu pojawiło się kilka patroli policji, straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego. Zdarzenie miało miejsce na pasie w kierunku ulicy Lwowskiej w okolicy przystanku autobusowego.
Aliści jak się okazuje nie taki gunslinger straszny:
"Wstępne informacje wskazują, że mężczyzna wtargnął na jezdnię w miejscu niedozwolonym i został potrącony przez samochód osoby. W wyniku wypadku na ulicę wypadła broń, jest to najprawdopodobniej wiatrówka" - przekazał asp. Kamil Wójcik, oficer prasowy KMP w Tarnowie.
Brzmi to najprawdopodobniej bardzo poszepszyńsko. Tu jednak taka refleksja: człowiek pewnie czuł się bezpiecznie z tą (niby)bronią a tu zagrożenie nadeszło z zupełnie innej strony niż inni gunmani, pijani mysliwi etc.