Przypominam opowieść z Tenerify...
Dziwna sytuacja na wulkanie el Teide. Jak się okazuje jest to najbardziej popularne - wybierane przez mężczyzn - miejsce do zaręczyn, bo prawie żadna nie odmawia. Powszechnie znaną jest bowiem opowieść o jednej takiej, którą odmówiła, więc niedoszły narzeczony zostawił ją na szczycie, zabrał bilety i musiała wracać sama na piechotę. A szczyt ma 3718m. To się nazywa szczytowanie.