Odejdź miazmacie...
Znaczy, do swoich skojarzeń mówię

Co do samej idei, to na smak składa się jeszcze aromat i tekstura. Ten sam serniczek może być puszysty albo gliniany.
W odstępie mniej niż 24 godzin jedliśmy w dwóch tutejszych knajpach teoretycznie to samo secreto iberico i zdecydowanie nie było to to samo.
Swoją drogą, to akurat ugarnirowania potrawy gustownym świderkiem z podsmażonej słoniny to bym się raczej na Ukrainie spodziewała niż tutaj. Jak ja jednak mało jeszcze wiem o kuchni śródziemnomorskiej...