Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1916850 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61421
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12075 dnia: 03 Września 2026, 14:47:48 »
Nie ma sprawiedliwości, nic dziwnego, że się wróble burzą. Oby wiosna nie było zamieszek!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4544
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12076 dnia: 03 Września 2026, 14:57:58 »
Może to sztuczna inteligencja obierała?

U nas w internacie (nie mylić z internetem) była na stanie maszyna do obierania ziemniaków. Wykazywała spore podobieństwo do pralki "Frania". Urządzenie owo, sawietskowo praizwodztwa produkowało niemal idealne kulki, problem polegał na tym że w zasadzie identycznej średnicy fi 40 (lub ewentualnie mniejsze) nawet jeśli wejściowy ziemniak miał rozmiary 40x60x75 mm :)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44917
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12077 dnia: 03 Września 2026, 15:08:07 »
To jak z tą razormaszyną do golenia z radzieckiego dowcipu?
- Ale przecież każdy obywatel ma inną twarz?
- No niby tak, ale tylko do pierwszego golenia...

Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61421
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12078 dnia: 03 Września 2026, 15:08:21 »
A jeśli miał fi mniejsze? Nie obierała?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44917
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12079 dnia: 07 Września 2026, 21:44:30 »
Tymczasem, nie wiem, czy to tutaj, bo to z reala, ale przypłynęło mi na falach internetu...

W każdym razie, jakby się komuś wydawało, że to na obrazku to kostiumy do jakiegoś filmu SF o tych hitlerowcach na Księżycu, co to tu bodaj Baader kiedyś pisał, to nie. I niech was nie zmyli ta gapa w klapie.

To jest projekt umundurowania US Space Force.
Ciekawe, czy też im projektował Hugo Boss?
Albo czy Lucas się do nich zgłosi ze skargą w sprawie plagiatu  S:)
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61421
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12080 dnia: 07 Września 2026, 22:49:42 »
Nazi jak nazi, ale taki komandor Gwiazdy Śmierci czułby się jak w domu.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.